Jesteś moim niebem - Magdalena Piotrowska

"Jesteś moim niebem" to zapis najgłębszych uczuć i najtrudniejszych emocji, z którymi zmaga się córka po przedwczesnej i nagłej utracie matki. Bohaterka wydaje się być normalną kobietą, kochającą córką i wspaniałą żoną, troskliwie opiekującą się dziećmi. Choć zabiegana na co dzień, znajduje radość w życiu. Do czasu. W Wigilię jej mama dzwoni i mówi, że nie da rady przyjechać, bo złapała przeziębienie. Niby nic poważnego, niestety objawy nie mijają. Diagnoza? Rak z przerzutami. Niewielkie szanse na szczęśliwie zakończenie. Pozostało jedynie odliczani dni i wykorzystanie ich najlepiej, jak to możliwe. 



Na początku nie byłam do końca przekonana co do tej książki. Pierwsze strony były naprawdę mocno rozległymi opisami przyrody bądź scenerii przedświątecznej, które prawdę powiedziawszy nieco mnie odstraszały. Na szczęście to szybko mija. Magdalena Piotrowska stosuje dośc nietypowy styl. Używa zdań wielokrotnie złożonych, zupełnie jakby postanowiła połączyć ze sobą co najmniej kilka zdań naraz. I choć zapewne to świetnie odwzorowuje nieporządek w głowie bohaterki i po jakimś czasie idzie się do tego przyzwyczaić, to jednak wprowadza swego rodzaju chaos. Nie jest to również typowa powieść, z którą mamy do czynienia na co dzień. Próżno tu szukać dialogów czy rozwinięcia charakterów innych bohaterów, takich jak mąż, siostra czy dzieci - są oni zaledwie tłem. 

Tutaj najważniejsze są myśli córki mierzącej się z nową sytuacją oraz portret matki, który przed nami szkicuje. Kobiety silnej, zaradnej i ciepłej, powoli staczającej się i stającej cieniem dawnej siebie. Mamy tu przedstawiony niezwykle sugestywny i mocny obraz choroby nowotworowej, autorka pokazuje, że rak nie jest chorobą jednej osoby, ale całej jej rodziny. I choć wszyscy wokół jakoś sobie z tym radzą, to naszej bohaterce się to nie udaje i wydaje się to być szczególny przypadek, można by rzec, że beznadziejny. Widać, że wydarzenia głęboko naszą bohaterką wstrząsnęły i obsuwa się wraz ze swoją matką, zatracając siebie i racjonalne myślenie. Nie może odnaleźć spokoju, zaczyna być nerwowa, w każdej chwili jest w stanie wybuchnąć niekontrolowanym płaczem. Za dnia przybiera idealną maskę, by w nocy znieczulić się alkoholem i w samotności znów wylać może łez, a następnie śnić koszmary. Dopiero po dwóch latach udaje jej się znaleźć wymarzoną równowagę.

"Jesteś moim niebem" to poruszający obraz rozpaczy, jaka ogarnia kobietę w czasie i po utracie matki. To nie jest normalna żałoba, z którą mamy zwykle styczność. To powolne umieranie na raka, patrzenie na śmierć ukochanej osoby, to niepogodzenie się z odejściem i niemożność pokonania ciążącego smutku. Osobiście bardzo polecam, poruszające pamiętnikarskie świadectwo najcięższych chwil, z jakimi może się zmierzyć człowiek. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz