Kamień i sól - Victoria Scott


Tella ma za sobą przerażającą przeprawę przez dżunglę i pustynię. Nie może się już wycofać. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu. Co jednak, jeśli niebezpieczeństwo leży jeszcze głębiej? Jak można ufać komukolwiek, skoro wszyscy mają jakieś sekrety? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim? Wyścig dobiega końca. Wystartowało stu dwudziestu dwóch uczestników. Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć. 

Pierwszym tomem "Woda i ogień" byłam wprost oczarowana i nie wiedziałam, czym to jeszcze może mnie zaskoczyć Victoria Scott. Jedyne czego się bałam, to spadku formy i o wiele słabszego poziomu, bo poprzeczka była postawiona naprawdę wysoko, a zawieść można się bardzo łatwo.

Victoria Scott pisząc pierwszą cześć, zrobiła to, co nie udaje się wielu, mianowicie nie mogłam oderwać się od czytanej historii. Działo się tak głównie za sprawą niezwykle sprawnie prowadzonej akcji, która tutaj trochę kuleje i jest prowadzona nierównomiernie. Raz wprost nie można przestać czytać, aby dowiedzieć się, co stanie się dalej, by później tempo nieco zwolniło. Przyczynia się do tego między innymi zachowanie Telli, która przeszła pewną przemianę. "Kamień i sól" jest wciągająca, ale wydaje mi się, że nie tak mocno jak poprzedniczka, jednak zdecydowanie sytuację poprawiają niespodzianki, którymi autorka potrafi uraczyć nie raz i nie dwa.

Głowna bohatera nabiera teraz większej pewności siebie i pragnie pokazać na co ją stać. Chce udowodnić, że jest w stanie poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa, nie polegając tylko i wyłącznie na Guy'u. Raz wychodzi jej to lepiej, raz gorzej, jednak zawsze stara się opanować sytuację. Victoria Scott zrobiła z Telli niezwykle wrażliwą osobę na jakąkolwiek krzywdę, co niestety uderza i osłabia efekt brutalnego i krwawego Wyścigu. Poza tym znajdzie się tu o wiele więcej przemyśleń bohaterki, jej rozterek w dużej mierze związanych z Guyem. Kreacja pozostałych bohaterów pozostała mniej więcej na tym samym poziomie, choć ich postacie udało się nieco mocniej uwypuklić.

Wątek romantyczny został poprowadzony w bardzo przyjemny sposób, nie tak by przysłonić akcję, ale raczej by dodać jej smaku i niepewności, bo relacja tej dwójki jest naprawdę niestała. Pozostaje jeszcze kwestia zakończenia, które ostudziło mój zapał do Piekielnego Wyścigu i pozostawiło po sobie lekki niesmak.

Podsumowując, "Kamień i sól" jest kontynuacją utrzymującą dobry klimat poprzedniej części, zaskakującą pod wieloma względami, co zapewne udowodni niejednokrotnie. Ci, którzy czytali pierwszy tom i którym się spodobał, muszą sięgnąć po drugi, to jest po prostu obowiązek. 

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę historię i mam nadzieję że powstanie kolejna część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam pierwszej części, ale kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugi tom podobał mi się zdecydowanie bardziej od pierwszego <3. Ja również mam nadzieję, że autorka postanowi napisać kolejny tom :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszej części jeszcze nie czytałam. Mam ostatnio nawał książek, ale liczę, że kiedyś sięgnę po tę serię. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tomu pierwszego... i szczerze mówiąc, na razie nie planuje sięgać po żaden.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To bardzo duży plus, że druga część utrzymuje dobry klimat tej historii. Ja na razie mam przed sobą pierwszy tom, jednak poluję na niego od długiego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno w wolnej chwili sięgnę po "Kamień i sól", bo pierwsza część bardzo mi się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie sięgnęłam, ale mam w planie, bo pierwsza część była fenomenalna. :D
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń