Silver. Pierwsza księga snów - Kerstin Gier


Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?

Było kilka powodów, dla których chciałam sięgnąć po tę książkę, ale najważniejsze to autorka - któż by nie słyszał o Kerstin Gier i jej "Trylogii czasu" - oraz tematyka, bo powiedzmy sobie szczerze, sny i ich tajemnice nadal nas pociągają. 

"Silver" to pozycja, która posiada w sobie wiele cech książek typowo młodzieżowych. Mamy sobie dziewczynę stale przeprowadzając się z miejsca na miejsce, ponieważ żaden z jej rodziców z powodu swojej pracy nie może sobie nigdzie na dłużej zagrzać miejsca. Poza tym pojawia się czwórka! mega przystojnych chłopaków starających się zbliżyć do naszej głównej bohaterki i akurat wtedy zaczynają się dziać wokół niej dziwne rzeczy. Wprawdzie cześć postaci jest bardzo wyidealizowana, ale znajdą się i wyjątkowi, do których należy i nasza Liv. Miejscami może była minimalnie irytująca oraz brakowało jej niekiedy zdrowego rozsądku, ale jak na piętnastolatkę cechowała ją duża odwaga, poczucie humoru, no i nie ulegała męskiemu urokowi, choć to kwestia sporna. W sumie można by wymienić jeszcze kilka oklepanych kwestii, jednak rzecz polega na tym, że Kerstin Gier opisuje to wszystko w tak dobry sposób, że w trakcie czytania w ogóle mi nie przeszkadzało i  nie zwracałam na to większej uwagi. 

Sama nawet nie wiem za sprawą czego tak bardzo wciągnęłam się w tę historię. Fakt, mamy tu trochę zagadek i niewiadomych, do tego wciśnięto kilka interesujących wątków, tyle że "Silver" nie jest naszpikowana akcją. Co prawda nie wieje nudą i cały czas coś się dzieje, ale te wydarzenia opisałabym raczej jako statyczne, spokojne. Być może to sarkastyczny humor, który ciągle towarzyszy i potrafi nieraz poprawić humor. Tyle że wydaje mi się, że utraciła na ty atmosfera powieści. Kiedy powinno być strasznie, przez zabawne komentarze Liv zaczęło się robić śmiesznie. Poza tym brakło mi magii, spodziewałam się czegoś bardziej fantastycznego, niebezpiecznego, mrocznego. 

Musze przyznać, że "Silver. Pierwsza księga snów" pomimo kilku mankamentów, o których bardzo łatwo zapomnieć, czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, aż nie chce się od niej oderwać. A kolejna cześć zapowiada się jeszcze lepiej, także nie mogę się doczekać kontynuacji. 

10 komentarzy:

  1. Zupełnie nie ciągnie mnie do tej powieści, więc odpuszczę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też przeczytałam ją błyskawicznie. :) A okładka jest po prostu rewelacyjna. :) Teraz niecierpliwie wyczekuję września i drugiego tomu. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś przeczytam i jestem zakochana w tej okładce - cudowna!
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mam zamówią, więc nie długo będzie i u mnie, już nie mogę się doczekać lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej przekonuję się do tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Trylogie czasu" tej autorki, która bardzo mi się podobała. Postram się niedługo sięgnąć również po tę książkę.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie bardzo lubię Trylogię czasu i pióro Kerstin Gier, dlatego mam nadzieję kiedyś przeczytać tę książkę 💖💖 motyw snu jest bardzo intrygujący ☺☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka to mój must read :D Kocham Kerstin Gier od kiedy zapoznałam się z jej Trylogią czasu ♥
    Pomysł na fabułę wydaje się naprawdę ciekawy,do tego okładka jest piękna (wiem,że nie powinno się patrzeć na okładki,ale jeśli są tak ładne jak ta to czemu nie? :D ) no i jeszcze styl pisania autorki,który wręcz uwielbiam - nie mam wyboru,muszę jak najszybciej po tę historię siegnąć :D
    A twoja recenzja tylko dodatkowo mnie do tego zachęca :D
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    http://booksloverj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo, że akcja książki jest raczej spokojna, to i tak jestem jej ciekawa. Już sama okładka zachęca do tego, żeby ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie ze względu na
    a) okładkę
    b) autorkę bo w końcu Trylogia czasu była świetna <3
    Na pewno przeczytam


    Zapraszam do siebie
    https://toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń