Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender - Leslye Walton

Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego... Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra. 
Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość? 
Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie...

Są takie książki, które potrafią zwrócić uwagę nie tylko swoją okładką, ale i treścią. Są takie historie, które na długo zapadają w naszej pamięci, ponieważ wnoszą coś świeżego, oryginalnego i tak pięknego, że ciężko nam jest to do czegokolwiek porównać. Być może dlatego, że porównania nie ma?

"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" to historia nie tylko samej Avy, to losy jej rodziny sięgające jeszcze czasów prababki, przechodzące później kolejno z jej babci na matkę i kończące się na Avie. To spojrzenie na miłość z kilku perspektyw, to również tragiczne uczucie, które pozostawiło po sobie ból i tęsknotę, a także gorycz niespełnionych marzeń i zaprzepaszczonego życia. Otrzymujemy tu mieszankę, gdzie znajdzie się wszystkiego po trochu. Przyjdzie czas na chwilę melancholii i smutku, ale będą również momenty ogrzewające serce.

Leslye Walton posługuje się barwnym językiem, który mocno oddziałuje na nasze zmysły. Jej opisy są tak sugestywne, że wyobraźnia uruchamia się od razu i z łatwością jesteśmy w stanie wyobrazić sobie ulice Seattle a nawet poczuć zapach chleba sprzedawanego w rodzinnej piekarni Roux. To własnie ich codzienność opisuje autorka. I choć wydawałoby się, że nie jest to nic zajmującego, jak błędne to przekonanie może się okazać. Na klimat tej powieści składa się własnie ta rutyna i osobliwa, bo takie własnie słowo najlepiej to odzwierciedla, rodzina Roux. Każdy z jej członków posiada coś, dzięki czemu w oczach sąsiadów jak i czytelnika, odbierany jest jako wyjątkowy, niezwykły. W ten własnie sposób świat rzeczywisty zyskuje magicznego brzmienia.

"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" to historia, która czyta się jednym tchem, sprawiająca samą przyjemność i pozwalająca zanurzyć się w czymś nietypowym, co nie opuszcza nas jeszcze na długo po lekturze. Polecam ją wszystkim, bez wyjątku. To garść refleksji, która przyda się każdemu z nas.

6 komentarzy:

  1. Wszyscy chwalą, a ja nie chce... i w sumie to tyle w temacie ;D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest niesamowita i z pewnością kiedyś do niej wrócę :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę przeczytać, ale nie jest to mój absolutny musi have :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Powieść ktora juz od jakiegoś czasu mnie bardzo intryguje i twoja recenzja mnie przekonała tylko do tego ze nie ma co zwlekać tylko trzeba sięgać po książeczkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym po nią sięgnąć, choć jednocześnie nie czuję wielkiego parcia ;) Jeśli wpadnie mi w ręce to na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej książki, szczególnie ze względu na barwny język autorki, który tak oddziałuje na zmysły czytelnika ;)

    OdpowiedzUsuń